user_mobilelogo
środa, 15 kwiecień 2015 21:44

Belly session

Przyszłe mamy są przepięknymi modelkami. Emanują szczęściem i intensywnymi emocjami. Bije od nich spokój. Bardzo lubię takie spotkania, każdorazowo są dla mnie niesamowicie inspirujące.

Tym razem na blogu będzie bardziej osobiście. Na zdjęciach zupełnie wyjątkowa dla mnie osoba. Wspaniała kobieta, przyjaciółka i mama. Z nią można góry przenosić, konie kraść i jeszcze do rany przyłożyć - zawsze jest lepiej ;)

Mieszkaniec brzuszka jest już z nami na świecie a zdjęcia są pamiątką tego wyjątkowego stanu. Zrobiłyśmy je tuż przed wielkimi zmianami, przed wywróceniem świata do góry nogami. Z podziwem i dumą patrzę na to, jak świetnie sobie radzi.

01

02

 03

04

05

06

07

 

sobota, 07 marzec 2015 12:43

Leoś

Taka mała kurszyna a tyle w nim radości. Wciąż jestem pod wrażeniem czarującego uśmiechu Leosia. Z resztą podczas zdjęć uśmiechaliśmy się wszyscy. Leon na widok Mamy, Tata na widok uśmiechającej się Mamy a ja na widok tak pozytywnej i sympatycznej rodziny. Bardzo dziękuję za miły wspólny czas.

Swoją drogą jak to jest, że gdzieś po drodze, wraz z dorastaniem tracimy te uśmiechy i spontaniczną radość. Czy nie lepiej byłoby mieć w sobie dziecięcą euforię przez cały czas. Ale nie taką naiwna radość, tylko najszczerszą i prawdziwą. Zamiast widzieć rzeczy w ciemnych barwach…na przykład uśmiechać się i szczerze cieszyć na widok bliskiej osoby, możliwości przebywania z nią, dzielenia czasu. I tak codziennie. Gdybyśmy zachowywali się jak dzieciaki, które widzą swoją mamę czy tatę i cieszyli się, że oni są przy nas. Czy nie byłoby nam lepiej? :)

001

002

003

004

005

006

007

008

009

0011

0014

 

piątek, 16 styczeń 2015 11:19

Paski nie tylko dla marynarzy!

To bardzo miłe uczucie, gdy wraca do mnie cała rodzina na kolejne zdjęcia. Dzieci już duże, rodzice wciąż piękni i młodzi ;) Pamiętam rok temu chłopcy byli naprawdę małymi szkrabami a teraz można z nimi porozmawiać i powygłupiać się. Starszy Marcelek nawet zaoferował mi swoją pomoc jako asystent przy kolejnych sesjach.

Wspaniała rodzinka, bije od nich super pozytywna energia. Namawiam ich na letnią sesję w plenerze. Mam przeczucie, że chłopcy, mimo dużej żywotności podczas naszej sesji, wciąż nie pokazali do końca na co ich stać.

Widać te chochliki w oczach :)

01

02

03

04

08

09

013

 

środa, 31 grudzień 2014 12:20

Mikołajki

Święta, Święta i po Świętach. Jeszcze przed Nowym Rokiem chciałabym Wam pokazać kilka zdjęć z sesji zimowych/ świątecznych/ mikołajkowych, które w tym roku cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Umawialiście się kiedyś z dziećmi na sekret? A właściwie na utrzymanie pewnej tajemnicy? Na takie klasyczne cicho sza dla rodziców, ani słówka o czymś ważnym, nikomu nic nie mówimy. No i jak wyszło? :) A jeszcze w wykonaniu 8 latka i 6 latki to w ogóle możliwe? HA! Muszę przyznać, że dzieciaki absolutnie stanęły na wysokości zadania i naprawdę nie pisnęły ani słówka rodzicom o świątecznej sesji. Była super niespodzianka a zdjęcia oprawione w piękne ramki już zawisły na ścianie.

1a

2a

3a

4a

5a

6

 

 

wtorek, 02 grudzień 2014 00:41

Jesień

Wspominałam Wam już wcześniej, że nawet zwykły spacer może być świetnym pretekstem do sesji zdjęciowej? Sesja rodzinna na świeżym powietrzu? Czemu nie! To dobra alternatywa dla rodziców, którzy niepewnie czują się w studio i pozowanie do zdjęć nie jest ich ulubioną czynnością (chociaż z doświadczenia wiem, że takie osoby potem bardzo lubią oglądać siebie na zdjęciach:) W plenerze można po prostu zająć się…sobą! Bez wielkiego „szumu” związanego z sesją zdjęciową, bez większych przygotowań i przebierania się. Piękna pogoda, złota jesień, ubieramy się i idziemy do parku.

Często słyszę, że jesień i zima nie są dobrą porą na plenery. A ja myślę, że te pory roku mają w sobie coś zupełnie innego, magicznego. Kolor brązowo-złoty jesienią po prostu uwielbiam, a późnym listopadem do ciemnych brązów wkrada się kolor szary i wszystko zastyga. Lubię wtedy fotografować w plenerze. Zimowy surowy krajobraz to nie lada wyzwanie, ale taki zasypany śniegiem las daje pole do popisu (głównie śnieżnego szaleństwa w wykonaniu dzieciaczków:) Wprawdzie czas przeznaczony na fotografowanie w plenerze, kiedy temperatury nie są sprzyjające diametralnie się skraca, ale też intensywność takich spotkań często prowadzi do fajnych spontanicznych pomysłów.

Nie bójcie się więc zimowych plenerów – obiecuję, przyniosę dla was herbatkę rozgrzewającą w termosie :) A tymczasem zerknijcie na zdjęcia z jesiennego rodzinnego pleneru.

01

02

02a

03

04

05

06

07

08

09

010

011

012

014

015

016

 

 

X

wukastudio.pl

© 2016 Wuka Studio. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.